Kolorowy worek różności, czyli o tym co ostatnio pożerało
mój czas. Cz. 1.
Wykorzystując przerwę świąteczną zadbałam o to aby wycisnąć
z niej ostatnie soki. Zaniedbywane przez długi czas japońskie animacje znalazły
się na liście rzeczy priorytetowych. Stąd taki, a nie inny bilans (11 serii uf~). Korzystając
z początku Nowego Roku i zakończenia starego postanowiłam zrobić krótkie
podsumowanie. Tytułów jest sporo więc
daruję sobie robienia oddzielnych notek, zbierając wszystko do jednego worka.








