piątek, 20 września 2013

Anime Jesień 2013

 

Sezon jesienny jak zwykle w formie. Nie wiem tylko czy jest to jedynie moje wrażenie ale na pierwszy rzut oka wyglądał troszeczkę gorzej niż niesamowity sezon ubiegły (ubiegający). Dopiero po lepszym przyjrzeniu się rozpisce, dostrzegałam kilka… ołkej, kilkanaście naprawdę świetnych, godnych uwagi serii. Jako że dobrze zrobioną zapowiedź anime na jesień znajdziecie tutaj, sama pozwolę sobie skomentować tylko te tytułu którymi sama jestem zainteresowana bądź też żywię pewne nadzieję ^^





 Diabolik Lovers
Start: 16 wrzesienia 2013
Zaczynamy niezbyt pozytywnym akcentem ponieważ jest to ten moment kiedy zaczynają odzywać się moje zapędy masochistyczne. Jeszcze po Amnesii miałam wystarczająco rozumu aby odpuścić sobie Brothers Conflict. Przeczytałam streszczenie gry, wykonałam kilka slapów na własnym czole, na koniec wpadłam pod biurko. Nie wiem co podnieca Japończyków w traktowaniu kobiety jak… śmiecia, przepraszam ale inaczej określić się tego nie da. Cała historia raczej posysa, jest mega żenująca i pod żadnym ale to żadnym pozorem NIE ROMANTYCZNA. Po pierwszym odcinku, wrażenia niezmienne. Czy przebrnę? Rany, chyba podświadomie mam taki zamiar…  

Coppelion
Start: 2 października 2013


Ostatnio mają u mnie branie klimaty postapokaliptyczne. Nie jest to jednak jedyna rzecz która mnie bardzo, bardzo, ogromnie zachęciła do owego tytułu. Widzicie tą grafikę? Słyszeliście muzykę z PV? Jeśli nie, odpalcie go jak najszybciej! Studio GoHands znowu rusza do akcji! Pierwsza rzecz jaka przyszła mi na myśl to oczywiście K-Project. Potem zobaczyłam, że za muzykę odpowiada Miko Endo (wiedziałam, że po OST do K zobaczymy jeszcze gdzieś nazwisko tego pana) W openingu i endingu ponownie usłyszmy Angele :D Ja czekam z niecierpliwością ^^  

IS: Infinite Stratos
 Start: 4 października 2013

Pierwszą serię obejrzałam stosunkowo niedawno i mam do niej neutralny stosunek. Główne gagi polegały na prowokowaniu dwuznacznych sytuacji przez stado dziewczyn i wyzywanie głównego bohatera od zboczeńców. Może nie na bierząco ale kiedyś powrócę do Ichiki i jego międzynarodowego haremiku :P 


Kill La Kill
Start: 4 października 2013

W tym wypadku liczę na historię pełną dobrej akcji. Mroczne dziewczę i Hasami-broń xD Dorzucamy do tego Hiroyukiego Sawano i już choćby fabuła okazała się klapą to na OST-a już możemy zacierać rączki. Na pewno sprawdzę.


Golden Time
Start: 4 października 2013


Mimo że nie oglądałam Toradory! to już z daleko zwęszyłam pewne podobieństwo między główną bohaterką jednego i drugiego anime. Czy jest sens oglądać Golden Time przed Toradorą!? Niby nie jest w tym nic złego i może dzięki temu zabiorę się szybciej za kultowe shoujo. Myślę, że tak właśnie zrobię :P Lubię robić wszystko na odwrót xD





Strike the Blood
Start: 4 października 2013


Fabuła jest mega zakręcona O.o Właściwie to do końca nie zrozumiałam o co będzie toczyć się gra ale jak to się mówi, dobrych shounenów nigdy pod dostatkiem. Tak sobie myślę, że najwyższa pora poszukać sobie jakiegoś dobrego shounena bo od pewnego czasu chodzi mi po głowie samobójcza misja obejrzenia One Piece. God. Pewnie kiedyś i tak to zrobię, a nastąpi to w momencie kiedy zabraknie mi dobrej przygotówki… Niech więc wychodzi ich jak najwięcej. Jak nie, mój los będzie przypieczętowany xD


Kuroko no Basket
Start: 5 października 2013
 

 Tak! Tak! Tak! Panie i Panowie, psy, borsuki i złote rybki! Wszystko co żyje i ma oczy by patrzeć, nareszcie się doczekaliśmy! :D Przy Kuroko no Basket na wierzch wychodzi moje ADHD, co z resztą widać po ilości wykrzykników x 100. Przed Nami pewniak sezonu, kolejne ekscytujące mecze z udziałem mnóstwa wspaniałych bohaterów. Must watch!


Gingitsune
Start: 7 października 2013


Po pierwsze, trailer wygląda mega zachęcająco. Po drugie, nie wiem czy przetrawię całość nie kończąc na piłowaniu paznokci w trakcie trwania odcinków. Wszystko zależy od jakości zapowiedzianych historii i problemów z jakimi będzie musiała się zmierzyć główna bohaterka. Liczę na ciepłą opowieść na jesienne, chłodne popołudnia.




Aoki Hagane no Arpeggio: Ars Nova
Start: 7 października 2013


Tutaj przyznaję, że mam problem bo sama fabuła jakoś niespecjalnie mnie zachęciła. To co do mnie przemówiło to opening od Nano xD Tak wiem, to dziwne ale serio kocham głos tej dziewczyny. Grafika też na plus więc… zielone światło.



 Tokyo Ravens
Start: 9 października 2013

Fabularnie zapowiada się na jedną z tych serii która chce wykreować zajebiste uniwersum a i tak wielkie „D” z tego wychodzi bo całość jest dziurawa jak ser. Potem okazuje się, że śmierdzi też jak ser i nijak nie idzie do tego podejść. Mamy tu magię, całkiem fajnie prezentujące się walki, bishów *.* i całą masę innych postaci. To właśnie ta „masa” jest tym co wzbudza mój niepokój i może położyć serię. Chętnie sprawdzę gdyż mam pewne nadzieję ^^ 



BlazBlue: Alter Memory
Start: 9 października 2013



  Czy już wspominałam, że nigdy za dużo shounenowych klimatów? Opis brzmi całkiem zachęcająco a sama seria ma zostać oparta na podstawie gry. Gra bijatyka… gra bijatyka… jedyne naprawdę świetne anime na podstawie gry bijatyki jakie przychodzi mi do głowy to Sengoku Basara (ooo taaak :3). Nikła szansa żeby BlazBlue zbiło Basarę z piedestału. Okaże się, niech pokarze co tam ma :P


Ore no Nounai Sentakushi ga, Gakuen Love Comedy wo Zenryoku de Jama Shiteiru
Start: 9 października 2013
 

Rany Julek O___o Myślałam, że żarty na temat prześcigania się w długości tytułów to zwykły fake a teraz zaczynam mieć pewne wątpliwości. Tak jak kiedyś była moda na moe tak teraz na tasiemcowe tytułu. Coraz tego więcej! No nic. Anime oprócz tego, że na pierwszy rzut oko jest aż rażąco kawaii nie ma właściwie nic innego do zaoferowania. Quiz w głowie głównego bohatera? To brzmi tak dziwnie, że aż muszę sprawdzić xD Plus, że jedna z dziewczyn ma bardzo „apetyczne" imię- Chocolat. Do takiego wielbiciela czekolady jak ja, musiało przemówić ^^’

Z anime które jeszcze oczekują na akceptacje wskażę dwie serie sportowe czyli Diamond no Ace [Daiya no A] i Yowamushi Pedal. Nie widziałam pierwszej serii Magi- The Labyrinth of Magic dlatego muszę sobie na razie odpuścić Magi: The Kingdom of Magic. Podobnie sprawa ma się z Little Busters!: Refrain. Moją uwagę przykuło jeszcze  Super Seisyun Brothers ale po pierwszym odcinku okazało się być tylko 5-minutówką którą raczej niewygodnie będzie oglądać z tygodnia na tydzień. :(


Finito. Nadchodzi następny smakowity sezon. Widzimy dużo nowych, dobrze zapowiadających się serii jak i kilka, mniej  lub bardziej, oczekiwanych kontynuacji. Teraz trzeba nadrobić jeszcze zalegające tytułu z lata i oczekiwać zakończenia Shingeki no Kyojin! :D W sumie mało już ich tych anime zostało więc będę mogła powitać jesień z czystym sumieniem^^ Choć raczej powinnam powiedzieć, że bez zalegających serii będę mogła w spokoju rozpocząć pierwszy rok studiów xD

Ogenki-de!

8 komentarzy:

  1. Okej, będzie długo, bo mam OPINIE ;)

    @Diabolik Lovers: well, idealna Japonka jest uległa i zgadza się na wszystko, co pan i władca od niej chce, wygląda więc na to, że też o tym marzy. Co potwierdzają wyniki sprzedaży takich gier i mang o romantycznej przemocy fizycznej, czy to yaoi czy shoujo od Mayu Shinjo. No i chłopcy ładni, a niektórym dziewczynom to wystarcza ;)

    Też nie oglądałam Toradory i mi się nie spieszy, ostro brzydzę się karłowatymi sukami granymi przez Rie Kugimiyę. Choć słyszałam, że ta konkretna jest najmniej sukowata.

    JAK CHCESZ DOBREGO SHOUNENA TO POLECAM JOJO'S BIZARRE ADVENTURE
    Nie mogę przeżyć dnia bez polecenia komuś Jojo, wybacz ;) Ale naprawdę jest dobrym shounenem.

    Ale Sengoku Basara to nie bijatyka a Hack and Slash, aczkolwiek Utage zawiera tryb pseudobijatyki. BlazBlue na pewno ma lepiej napisaną i bardziej zagmatwaną fabułę (co przyznaję przy całej mojej miłości do Basary i niechęci do gier ArcSysa), jest pod tym względem również wyjątkowa w swoim gatunku. Jeśli tylko nie wytną za dużo i nie wprowadzą zbyt wielu zmian w stosunku do oryginału, może być naprawdę świetne.

    Z tych anime, których nie wymieniłaś, poleciłabym jeszcze zwrócenie uwagi na horror o wdzięcznym tytule Pupa i na Kyoukai no Kanata, które na pewno będzie ładne a i fabularnie nie zapowiada się tak gniotowato jak dotychczasowa twórczość studia KyoAni.

    No ale tak naprawdę w tym sezonie czekam tylko na Kill la Kill, liczę, że reszta tytułów mnie rozczaruje i będę mogła pokończyć świetne rzeczy z lata, których naprawdę jest całe mnóstwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby wiem, że "idealna" Japonka jest uległa ale nigdy się z tym nie pogodzę i będę tępić takie postrzeganie kobiety! :P

      Wiesz co, aż musiałam sprawdzić czy JoJo’s Bizarre Adventure jest na pewno tym o czym myślę. I się nie pomyliłam. Ja to odrzuciłam jak tylko jesień 2012 ujrzała światło dzienne xD Nawet w fabułę się nie zagłębiałam bo kanciastość twarzy tamtych panów z lekka mnie przeraziła. W życiu nie spodziewałam się, że ktoś poleci mi to anime. Ale skoro tak to chyba trzeba się przekonać :D

      KyoAni raz lubię, raz nie lubię. Do dziś przechodzą mnie ciary kiedy widzę Tamako Market. Co sezon omijam ich moe pozycje, a potem i tak je oglądam. Np. Chuunibyo czy czekające dalej w kolejce Little Busters! Nie wykluczone więc, że i po Kyoukai no Kanata również sięgnę ^^
      Wrzuciłam Pupe do listy. Może kiedyś ^^

      Usuń
  2. Tak ,tak ,tak mogę powiedzieć ,,będzie co oglądać" !
    Kuroko, Kuroko ,Kuroko ,KUROKO NO BASKET TAK !!! cóż na pewno zacznę tez anime z jakże cudnym zachęcającym tytułem ,,Pupa" zobaczymy czy bedzie warte uwagi ^^ oraz oczywiscie coś naco czekam juz od pierwszych zapowiedzi Kyoukai no Kanata mojego ukochanego studia Kyoto Animation mam nadzieje że będzie dobre :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak, ale wiesz, Japonia to jednak JEST inna kultura, więc czasem wyrabiają rzeczy dla nas nieakceptowalne, a czasem my robimy coś, co wzbudza u nich dreszczyk - choćby nie kremujemy zwłok naszych bliskich :)

    No tak, bohaterowie Jojo to mężczyźni, więc są trochę kanciaści - jeśli preferujesz chłopców i nie zniesiesz bijących się osiłków to nie ma co się męczyć, to tylko anime na podstawie jednej z najpopularniejszych i najbardziej wpływowych mang, ale nie ma obowiązku go znania, bo nie ma obowiązku znania niczego. Więc no, nadal polecam, bo polecam zawsze i wszędzie, ale nie na siłę ;)

    Ja tam lubię Tamako, ale ja w ogóle lubię rzeczy, w których się nic nie dzieje, jeśli są dostatecznie ładne czy zabawne. A z Tamako świetnie się robi gify :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wyjaśnienie tej oczywistości z którą mogę sobie po prostu polemizować jako Europejka:P

      Nie to żeby Twoja wypowiedź o Jojo zaleciała trochę sarkazmem no ale…:P chyba oczywistym jest, że najpierw wyrabiamy sobie opinie na pierwszym wrażeniu, a tak się składa, że niemal równo rok temu kiedy jesień 2012 ujrzała światło dzienne, przeczytałam, że ktoś starał się przetrawić pierwszy odcinek i nie dał rady. Plakacik promujący też do mnie nie przemówił i tak o to Jojo odpadło. Aż do tej pory nikt ani słowem nie wspominał mi o tym anime. Nie wiem, może wywnioskowałaś z poprzedniego komentarza, że się z Jojo śmieję, ale wcale tak nie było. Bardzo fajnie, że zwróciłaś mi uwagę na to anime. Kanciaści mężczyźni? A i owszem, że na tych mniej kanciastych się milej patrzy, jednak ja nie jestem z tych co zignorują dobrą fabułę bo kreska brzydka.

      Tamako było dla mnie takie... "bezpłciowe". Ale wierzę, że gify można robić ładne :P

      Usuń
    2. Damn, przepraszam, jeśli Cię uraziłam stwierdzaniem oczywistości i sarkaniem, nie chciałam sarkać. Masz pełne prawo odrzucić coś dlatego, że nie podoba Ci się jeden obrazek, trailer, tag w opisie, studio animacji, seiyuu w obsadzie i ja nie mam najmniejszego prawa krytykować takiej decyzji, mogę jedynie napomknąć, że należę do zadowolonych klientów, większość moich znajomych również, ale jedna się wyłamała i co pan zrobisz, nic pan nie zrobisz, nadal ją szanuję, tym bardziej, że nie bała się flejmu z mojej strony, tylko wprost przyznała, że jej nie podeszło. A nie znamy się na tyle, żeby mogła być pewna, że nie wybuchnę ;)
      Z Jojo jest tak, że jeśli nie spodoba Ci się pierwszy odcinek, spokojnie możesz w tym miejscu przerwać - dalej jest to samo, tylko coraz bardziej, well, bizarre.
      Jeszcze raz przepraszam, jeśli mój komć wydał Ci się w którymkolwiek miejscu sarkastyczny i protekcjonalny, nie miałam absolutnie takich intencji, ale czasem coś źle sformułuję i potem wychodzi takie barachło :(

      Usuń
    3. E tam, daj spokój ^^ Ostetcznie doszłyśmy do porozumienia :) Peace! ^^
      No i jeszcze raz dzięki za zwrócenie uwagi na tą serię. Jak tylko najdzie mnie wena, spróbuję^^

      Usuń